7 lutego 2022 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o przetwarzaniu danych, dotyczących przelotu pasażera, która ma na celu zniwelowanie negatywnych skutków dotychczasowego stanu prawnego dla branży lotniczej.

Niebawem miną 4 lata od implementowania przez Polskę Dyrektywy z dnia 27 kwietnia 2016 r., w sprawie wykorzystywania danych, dotyczących przelotu pasażera (danych PNR),
w celu zapobiegania przestępstwom terrorystycznym i poważnej przestępczości, ich wykrywania, prowadzenia postępowań przygotowawczych w ich sprawie i ich ścigania
. W ślad za unijną regulacją, 9 maja 2018 r. uchwalono Ustawę o przetwarzaniu danych, dotyczących przelotu pasażera. To naturalna kolej rzeczy i nikogo nie emocjonowałby ten fakt, gdyby nie późniejsza aktywność straży granicznej, która przyniosła negatywne skutki dla sektora lotniczego.

KOGO DOTYCZĄ NOWE ZASADY

Na podstawie wprowadzonej Ustawy, każdy przewoźnik ma obowiązek przesłania szczegółowych danych każdego przetransportowanego pasażera do straży granicznej. Za realizację tej regulacji w całej Europie odpowiada specjalny system informatyczny, do którego przewoźnik wprowadza wszelkie wymagane informacje. Problem w tym, że z początkiem wprowadzenia tych wymogów, system ten nie był w Polsce dostępny z wielu przyczyn. Część przewoźników przesyłała dane wedle wcześniej obowiązujących zasad, a część nieświadomie wprowadzała je do systemu nie wiedząc, że Polski organ nie ma do niego dostępu. Implementacja dyrektywy przez uczestników rynku w praktyce zajęła prawie 3 lata i aktualnie 98% przewoźników z całego świata, lądujących na polskich lotniskach, realizuje jej postanowienia.

SUROWE KARY ZA NIEDOSTARCZENIE DANYCH

Powyższe nie powinno stanowić problemu, a jednak. Wraz z implementacją Dyrektywy, Polska wprowadziła surowe kary za każde niedostarczenie danych do straży granicznej – do 40 000 złotych za jeden lot. Jakie jest rozwiązanie w sytuacji, gdy niepełne lub niewłaściwie przesłane dane z ostatnich 3 lat dotyczyło aż stu tysięcy lotów? Komendant Straży Granicznej, od początku 2020 roku, zaczął karać lawinowo przewoźników za każde przewinienie z osobna. Sektorowi groziły kary o łącznej wartości 4 miliardów złotych! Należy pamiętać, że większość tych podmiotów nie ma nawet siedziby w Polsce, a decyzje były wysyłane pocztą. Po pierwsze, w dobie pandemii, ich dostarczanie było obarczone sporymi problemami, a po drugie, większość przedsiębiorców otrzymując pismo w języku polskim nie może spodziewać się, że właśnie otrzymało karę w wysokości około 8 000 euro, która może być niebawem przedmiotem egzekucji (z zatrzymaniem statku powietrznego na Polskim lotnisku włącznie).

ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Dyrektywa stwierdzała, że to Państwa Członkowskie są odpowiedzialne za zapewnienie środków, które umożliwią przewoźnikom przekazywanie danych PNR do odpowiedzialnych podmiotów. Implementacja nie została poprzedzona w Polsce żadnym tego typu procesem, nie przeprowadzono też kampanii informacyjnej. Trudno wymagać od podmiotu nieposiadającego przedstawicielstwa swojej działalności w Polsce, aby śledził Dziennik Ustaw i nowo wprowadzone regulacje, szczególnie jeśli w skali roku ląduje w Polsce kilka razy.

Pozostałe Państwa UE były znacznie łagodniejsze dla rynku, nie penalizowały naruszeń, chyba, że doszło do nich umyślnie.

PROTESTY

Ustawa była, co zrozumiałe, mocno oprotestowana przez branżę lotniczą, jako ta, która mogła skutecznie zahamować rozwój branży w Polsce, szczególnie w sytuacji gdy rynek dopiero zaczyna się odradzać po pandemii. Po wielokrotnych próbach kontaktów ze strony przedstawicieli rynku z przedstawicielami Polskiego rządu, pod koniec 2021 roku rozpoczęto procedowanie zmian do Ustawy.

NOWELIZACJA I ZMIANY

7 lutego 2022 r. weszła w życie jej nowelizacja, która umożliwia złapanie drugiego oddechu przewoźnikom. Na jej podstawie Komendant Straży Granicznej nie będzie wszczynał postępowań przeciwko przewoźnikom przez okres najbliższych 2 lat, a wszelkie dotychczas wszczęte postępowania ulegną zawieszeniu na ten sam czas. Postępowania egzekucyjne będą niemożliwe.

Zmiana Ustawy, wraz z przegłosowanymi poprawkami, to niewielki ukłon w stronę sektora lotniczego, zalanego w ostatnich miesiącach wszczętymi postępowaniami w sprawie przetwarzania danych pasażerów. Ma zapewnić czas na uzyskanie odpowiedzi Komisji UE w sprawie zmiany podejścia do prowadzonych w Polsce postępowań.

Niemniej, przewoźnicy powinni monitorować zmiany prawne tak, aby nie narazić się na kolejne ryzyka, związane z wydanymi karami administracyjnymi. Na pewno konieczna jest też dalsza praca Ustawodawcy nad osiągnięciem rozwiązania finalnego, optymalnego dla rynku.

Wraz z zawieszeniem biegu postępowań, zawieszeniu uległ również bieg przedawnienia karalności naruszeń. Powyższe zatem nie wyłącza możliwości, że Komendant Straży Granicznej za 2 lata powróci do tych spraw, tym bardziej, że dotychczasowy, 3 letni okres przedawnienia karalności, został wydłużony do lat 5.

W pozostałym zakresie, nowelizacja ustawy realizuje założenia resortowe, tj. umożliwia prowadzenie postępowań i nakładanie kar również przez oddziały straży granicznej, zakłada możliwość połączenia więcej niż jednego naruszenia do postępowania administracyjnego, a więc wysokość kary w danym postępowaniu potencjalnie ulegnie znacznemu podwyższeniu. Będzie to miało również pozytywne skutki, gdyż dotychczas sądy administracyjne niechętnie wstrzymywały wykonanie decyzji ze względu na ważny interes strony. Jeśli orzeczona kara urośnie do kilkuset lub nawet milionów złotych, taki argument będzie bezsprzeczny.

_______________________________________________________________________

Zapraszamy do kontaktu z Jadwigą Stryczyńską, autorką alertu, ekspertem z zespołu prawa lotniczego, transportu i logistyki: