Można spotkać się z podejściem wedle którego, jeżeli przedsiębiorca ma obecnie trudności z wykonaniem umowy, to wystarczy, że powoła się na epidemię spowodowaną COVID-19, aby zwolnić siebie z wykonania obowiązków umownych bez negatywnych dla siebie konsekwencji. Takie podejście do sprawy nie jest uzasadnione. Pandemia nie może być traktowana jako usprawiedliwienie dla niewykonania wszelkich zobowiązań czy środek do zakończenia nierentownych kontraktów, ponieważ jej wystąpienie nie ma automatycznego skutku w postaci braku odpowiedzialności za zobowiązania czy możliwości „bezpiecznego” odstąpienia od umowy…

CZYTAJ DALEJ

Artykuł autorstwa Marty Midloch ukazał się na łamach Executive Magazine (2/2020).