Jakub Jędrzejak

Pandemia wirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19 negatywnie wpływa na światową gospodarkę, w tym także polski rynek. Pytaniem na które należy obecnie odpowiedzieć, nie jest to, czy pandemia wpłynie na rynek fuzji i przejęć w Polsce, ale w jakim stopniu i jak długo jej negatywny wpływ będzie odbijał się na kondycji podmiotów gospodarczych, a tym samym ich możliwości do kontynuowania rozpoczętych i przeprowadzania nowych transakcji i inwestycji.

Na obecnym etapie trudno jednoznacznie stwierdzić, czy aktywność podmiotów gospodarczych w zakresie fuzji i przejęć ulegnie na jakiś czas całkowitemu wstrzymaniu, ale z całą pewnością już teraz można zaobserwować, że strony transakcji podchodzą do nich ze zwiększonym poziomem ostrożności i muszą brać pod uwagę nowe czynniki i ryzyka próbując stosować nowe sposoby zarządzania nimi. W ostatnich dwóch tygodniach wiele transakcji po prostu uległo wstrzymaniu, lub tempo ich prowadzeni uległo znacznemu spowolnieniu.

Skutki obecnej pandemii widać w każdym stadium prowadzonych transakcji. Rozpoczynając od procesów due diligence, z uwagi na obowiązujące ograniczenia w poruszaniu się i zalecenia zostania w domu, obecnie podmioty planujące sprzedaż ich spółek/przedsiębiorstw napotykają duże problemy w kompletowaniu dokumentów na potrzeby ujawniania ich w VDR.  W trwających już procesach DD, prawnicy i inni doradcy stron będą musieli wziąć pod uwagę wpływ pandemii wirusa SARS-CoV-2 i jego skutki na stan wykonywania zobowiązań podmiotów gospodarczych, a co za tym idzie ich kondycję finansową, na ochronę łańcucha dostaw, dostępność rynków zbytu, etc.

Zmiany podejścia do przyszłych i trwających negocjacji należy spodziewać się zwłaszcza w przypadku transakcji, w których data podpisania umowy nie jest tożsama z datą zamknięcia transakcji. Strony transakcji obawiające się wpływu pandemii na ich wyniki finansowe i spodziewany zwrot inwestycji mogą sięgać po rozmaite rozwiązania prawne. Na pewno można spodziewać się stosowania w szerszym niż dotychczas zakresie klauzul MAC – tj. klauzul umożliwiających kupującemu odstąpienie od transakcji w przypadku wystąpienia istotnych niekorzystnych zmian (ang. material adverse change).

Spodziewamy się także, że obecna pandemia może wpłynąć na treść innych postanowień umów sprzedaży akcji/udziałów (SPA), takich jak /zapewnienia i gwarancje stron oraz zobowiązania w okresie przejściowym, w zakresie w jakim dotyczą prowadzenia działalności spółki w ramach zwykłego toku czynności (i w jaki sposób jest ona zabezpieczona przed skutkami ograniczeń wprowadzonych w związku z pandemią), czy warunki zawieszające zamknięcia transakcji (np. wprowadzenie określonych rozwiązań umożliwiających ograniczenie wpływu pandemii na dany biznes). Należy się także spodziewać, że strony raczej odejdą od stosowania formuły cenowej typu Locked-Box (zyskującej na popularności w ostatnich latach w Polsce) i że transakcje będą rozliczane w oparciu o formułę Closing Accounts, najprawdopodobniej połączoną z formułami Earn-Out i to rozpisanymi na dłuższe okresy tak, aby sprzedający mogli partycypować w ewentualnym wzroście wartości targetu w kolejnych latach, po zniwelowaniu skutków ograniczeń związanych z COVID-19.

Nie można też wykluczyć, że dla tych podmiotów, które zachowają wolne środki na inwestycje, na rynku pojawi się możliwość przejęcia interesujących aktywów po atrakcyjnych cenach (czy to w ramach standardowych procesów M&A, jeśli spółki będą się pozbywać swoich pobocznych aktywów dla utrzymania płynności, czy to w ramach postępowań upadłościowych lub restrukturyzacyjnych).

W każdym razie nie ulega wątpliwości, że rynek M&A w nadchodzących miesiącach będzie się znacznie różnił od tego, do czego byliśmy przyzwyczajeni w ostatnich latach.